MANYA wydała „just a girl” - drugi solowy singiel, w którym lekka forma zderza się z całkiem gorzką treścią. Piosenka brzmi przekornie i zaczepnie, ale opowiada o momencie, w którym niewinna bliskość zaczyna ważyć więcej, niż ktokolwiek zakładał.

Piosenka o chwili, w której robi się za poważnie

„To o kimś, kto zakochuje się szybciej, niż zamierzał - o tym momencie, gdy niewinna bliskość nagle uświadamia ci, że wolałbyś zachować dystans” - tłumaczy artystka. Tytułowa fraza działa tu jak tarcza: brzmi jak żart, a jest wykręceniem się z sytuacji, która wymknęła się spod kontroli. Ten rozjazd między nastrojem a tekstem jest w tej piosence najciekawszy i to on trzyma ją razem.

Kto stoi za tym pseudonimem

Za MANYĄ stoi Maja Krzyżewska, którą część słuchaczy kojarzy jeszcze z telewizji. Ma za sobą udział w „The Voice Kids”, wygraną w „Szansie na Sukces. Eurowizja Junior 2023” i reprezentowanie Polski na Eurowizji Junior w Nicei. Teraz buduje coś innego: własny materiał, własny pseudonim i osobną tożsamość artystyczną, która nie odwołuje się do konkursowej przeszłości.

Pop budowany z myślą o scenie

„just a girl” to druga odsłona tego świata po singlu „bez słów”. Artystka konsekwentnie łączy śpiew z tańcem i choreografią, więc jej piosenki są od razu pomyślane jako całość sceniczna, a nie tylko ścieżka do odsłuchania. To podejście bliższe współczesnemu popowi zachodniemu niż temu, co przez lata dominowało w polskim mainstreamie, i widać w nim ambicję, żeby trafić także poza rodzimy rynek.

Na tle polskiej sceny to interesujący ruch. Coraz więcej młodych wokalistek stawia na spójny wizualnie projekt zamiast pojedynczych numerów, o czym pisaliśmy między innymi przy singlu Bryski „Po drugiej stronie szkła”. MANYA idzie tą samą drogą, tylko zaczyna ją znacznie wcześniej w karierze - i po dwóch piosenkach widać już, że ma pomysł na to, kim chce być.

Źródło: Universal Music Polska