GORDO prowadził tego lata rezydencję TARAKA w Pacha na Ibizie. Producent nominowany do Grammy przejął wtorkowe wieczory klubu na sześć tygodni, od 25 sierpnia do 29 września. Rezydencja była ciągiem dalszym jednorazowej imprezy otwarcia, którą zagrał w Pacha w maju. Tym razem undergroundowy label GORDO dostał na wyspie pełną końcówkę sezonu, a jego szef grał na każdej z sześciu dat. Podsumowanie opisał 2 października serwis EDMTunes.
Z festiwalowego trapu do house i tech house
GORDO to nikaraguańsko-amerykański DJ i producent, którego scena znała dawniej jako Carnage. Przez ostatnie lata odbudował brzmienie i markę wokół house i tech house, zamiast festiwalowego trapu i basu, które przyniosły mu nazwisko pod starym aliasem. Zmiana się opłaciła: GORDO dostał nominację do Grammy za produkcję na albumie „Diplo” Diplo, ma na koncie popularne „Hombres y Mujeres” i „Sideways”, a jako producent pracował przy „Honestly, Nevermind” Drake’a. Dlatego TARAKA w Pacha należała do najuważniej obserwowanych bookingów klubu w 2026 roku.
Inni goście co tydzień
Każdy wtorek to były długie sety GORDO i zmieniający się skład gości. Grał we wtorki 25 sierpnia oraz 1, 8, 15, 22 i 29 września. Przez te sześć tygodni zagrali m.in. Nicole Moudaber, Shimza, Patrick Topping i Vintage Culture, więc od techniki Moudaber do melodyjnego house Vintage Culture każdy tydzień brzmiał trochę inaczej, a łącznikiem zostawał sam GORDO. Sezon zamknął 29 września, kiedy obok niego stanęli Roger Sanchez, Gala i Abril Love.
Pacha po remoncie
Rezydencja wpisała się w kurs, który Pacha trzyma od remontu w 2025 roku. Klub dostał wtedy nowy system nagłośnienia d&b audiotechnik w cyfrowej sieci Dante, VIP Garden i podwieszoną antresolę VIP+ nad kabiną DJ-a. Pacha chwali się też certyfikatem LEED Platinum i zasilaniem z energii odnawialnej, a w 2026 roku znów trafiła na listę DJ Mag Top 100 Clubs. Rezydenturę w tym klubie miał też Purple Disco Machine, który właśnie zapowiedział album „COSMOTROPIA”.
Źródło: EDMTunes

