Nominowany do Grammy Marshmello łączy siły z nagradzanym wokalistą i autorem tekstów Cameronem Whitcombem. „Hollow" to kolejny dowód na to, że producent na dobre rozgościł się w muzyce country.
Jak brzmi „Hollow"
Po serii głośnych współprac Marshmello dopracował własną mieszankę country i elektroniki, i ta hybryda napędza „Hollow" od pierwszych sekund. Utwór równie dobrze sprawdzi się o zachodzie słońca na Stagecoach, jak w nocy na scenie Sahara podczas Coachelli. W produkcji soulowy wokal Whitcomba spotyka się z błyszczącymi, neonowymi syntezatorami i pulsującym bitem. To piosenka zbudowana tak, żeby działała na parkiecie i na radiowej liście country jednocześnie, co jeszcze kilka lat temu brzmiałoby jak sprzeczność.
Seria, która nie jest przypadkiem
„Hollow" jest następcą świetnie przyjętego „Another Drink" z Kelseą Ballerini. Ten duet zebrał dziesiątki milionów odtworzeń, wciąż pnie się w górę na amerykańskich listach, a magazyn „People" nadał mu status hitu lata. Wcześniej było „Where We Go" z Thomasem Rhettem, dziś ponad 18 milionów odtworzeń w Spotify, a jeszcze wcześniej „Better Man Than Me" z Hudsonem Westbrookiem i „Holy Water" z Jelly Rollem.
Pierwszym wyłomem była współpraca z Kanem Brownem przy „Miles On It". Utwór zapisał się w historii jako pierwszy w dziejach, który zadebiutował na pierwszym miejscu jednocześnie na Top Dance/Electronic Songs i Top Country Songs.
Kto śpiewa
Cameron Whitcomb pochodzi z Kolumbii Brytyjskiej i opuścił rodzinny dom jako siedemnastolatek, żeby pracować przy rurociągu. Śpiewanie odkrył chwilę później i poświęcił się mu w całości. Przełomem była EP-ka „Quitter" z 2024 roku, bezkompromisowo szczery zbiór piosenek o wychodzeniu z uzależnienia. Dziś dwudziestotrzylatek ma ponad 1,1 miliarda odtworzeń, a jego debiutancki album „The Hard Way" dotarł na pierwsze miejsce listy Billboard Country Albums.
Sam Marshmello zgromadził ponad 50 miliardów odtworzeń i diamentowe płyty na całym świecie, poruszając się swobodnie między elektroniką, popem, hip-hopem, R&B, rockiem i country. Podobny manewr, czyli powrót wielkiego nazwiska z wokalistą spoza własnego gatunku, zrobili niedawno Swedish House Mafia w singlu z Lykke Li.
Źródło: Universal Music Polska

