Cloonee nie zwalnia. „Back Of The Club” - nowy tech house’owy singiel wydany przez Ministry of Sound Recordings - wychodzi ledwie tydzień po „Get Up and Dance” i dokłada kolejny element do szykowanego albumu „Are You Still You?”.
130 BPM i nic ponadto
Numer siedzi dokładnie w tym klubowym brzmieniu, które wyniosło Cloonee’ego na obecną pozycję. Tempo to 130 BPM, a aranż jest celowo bezpośredni - bez nadbudowy, bez komplikowania. To kawałek zrobiony pod parkiet i nieudający niczego innego.
Zmiana wytwórni w środku rolloutu
Wydanie przez Ministry of Sound jest o tyle ciekawe, że poprzedni singiel, „Get Up and Dance”, ukazał się w należącym do producenta Hellbent Records. Ta wytwórnia stała się ważną częścią jego kariery - jest domem dla jego muzyki i platformą dla innych producentów house’owych, a także szyldem własnych imprez. Skok do zewnętrznej, rozpoznawalnej marki tuż przed albumem to świadomy ruch, nie przypadek.
O samym albumie pisaliśmy już wcześniej, przy zapowiedzi debiutanckiego krążka - i to w tamtym tekście padło zdanie, które dziś brzmi jak komentarz do tempa premier: „14 lat temu wyruszyłem w podróż”.
Rok, który prowadzi do albumu
2026 był u Cloonee’ego gęsty od premier. W styczniu nagrał „XTC” z Jocelyn Enriquez, w marcu „Free Your Mind” z Prospa. Później sięgnął po Groove Theory w „One Question” i po Nice & Smooth w „I Rhyme Quick”, kontynuując swoje zainteresowanie łączeniem house’u z rozpoznawalnymi wokalami i nagraniami spoza gatunku. Latem doszło „Good Girl” z Prospa i Tristanem Henrym.
Teraz „Get Up and Dance” i „Back Of The Club” wyszły w odstępie siedmiu dni. To tempo mówi samo za siebie: projekt „Are You Still You?” jest blisko. Brytyjczyk mieszkający w Los Angeles od dawna funkcjonuje poza pojedynczymi klubowymi wydawnictwami - wyprzedaje własne koncerty, rozwija Hellbent w stronę cyklu imprez i buduje publiczność wokół szyldu. „Back Of The Club” sprowadza uwagę z powrotem na parkiet dokładnie wtedy, gdy zaczyna się kolejny etap tej układanki.
Źródło: EDMTunes

