Tomorrowland nie zamierza czekać, aż wspomnienia z Boom wyblakną. Do Apple Music trafiło właśnie 15 kolejnych setów DJ-skich z edycji 2026, wszystkie w formacie Spatial Audio. To druga dostawa w krótkim odstępie - tydzień wcześniej na platformie wylądowała pierwsza partia 29 miksów, więc katalog Tomorrowland Belgium 2026 liczy już 44 występy.

Kto doszedł w nowej piętnastce

Najmocniejszym punktem świeżej paczki jest Dimitri Vegas, tym razem solo z Mainstage. Ten materiał znacie z naszych łamów, bo opisywaliśmy pełny solowy set Dimitriego Vegasa z głównej sceny Tomorrowland 2026 - teraz można go odpalić w dźwięku przestrzennym. Crystal Garden reprezentują BLOND:ISH oraz duet HI-LO b2b Layton Giordani, ze sceny Planaxis pochodzą nagrania Laidback Luke'a i Iana Ashera, a Atmosphere dokłada w tej partii występy Anethy i Tryma. The Great Library ma swoich przedstawicieli w osobach ZHU i Ofenbach. Listę uzupełniają Da Tweekaz, Korolova, Timmy Trumpet, Enrico Sangiuliano, D.O.D oraz John Newman.

Spatial Audio jako format festiwalowych nagrań

Apple Music coraz mocniej stawia na dźwięk przestrzenny przy rejestracjach live, a Tomorrowland pasuje do tej strategii jak mało który event. Spatial Audio ma bowiem oddawać w słuchawkach skalę festiwalowego nagłośnienia, czyli coś, czego zwykłe stereo nie udźwignie. Katalog pokrywa przy tym niemal wszystkie sceny imprezy: Mainstage, Freedom, CORE, Crystal Garden, Atmosphere, Planaxis oraz The Great Library. Warto przypomnieć, że w pierwszej partii znalazły się między innymi sety Paris Hilton, Olivera Heldensa, Steve'a Aokiego, Sary Landry i MORTEN-a, a także wspólne występy Afrojack b2b R3HAB oraz Dimitri Vegas b2b Marlon Hoffstadt.

Biblioteka, która przeżyje festiwalowy kalendarz

Tomorrowland Belgium 2026 odbył się w dwa weekendy, 17-19 oraz 24-26 lipca, tradycyjnie w De Schorre w Boom - festiwal mieszka tam od debiutu w 2005 roku. Publikowanie kompletnych rejestracji na Apple Music zamienia każdą edycję w rosnącą bibliotekę na żądanie. Dla słuchaczy to okazja, żeby nadrobić sceny, na które w Belgii zabrakło czasu. Dla artystów to coś więcej: ich sety przestają być jednorazowym wydarzeniem i żyją dłużej niż festiwalowy kalendarz, czekając na odtworzenie o każdej porze roku.

Źródło: EDMTunes