Erling Haaland ma numer jeden w Norwegii - i nie chodzi o tabelę strzelców. Napastnik Manchesteru City wskoczył na szczyt listy Spotify Norway Top 50 dzięki utworowi "Kygo Jo", który nagrał w 2016 roku razem z kolegami z reprezentacji do lat 17, Erikiem Botheimem i Erikiem Tobiasem Sandbergiem. Cała trójka założyła wtedy dla żartu rapowe trio Flow Kingz, a Haaland występował pod pseudonimem "Lyng".
Sam kawałek to lo-fi tropical house, w którym z nazwiska wywołany zostaje rodak całej trójki, Kygo. W teledysku Haaland udaje, że grilluje, jeździ dziecięcym jeździkiem i tańczy w zwolnionym tempie. Innymi słowy: dokładnie taki poziom powagi, jakiego można oczekiwać po nagraniu trzech nastolatków z kadry młodzieżowej.
Po dekadzie pętla się zamknęła. Kygo obiecał, że wypuści remiks, jeśli Haaland strzeli Brazylii. Norweg strzelił, jego reprezentacja wygrała 2:1 w minioną niedzielę, 5 lipca, a przerobiona wersja z oryginalnymi wokalami Haalanda ukazała się 7 lipca. Utwór od razu poszedł wirusowo na YouTube i wjechał na szczyt norweskiego Spotify, a producent pokazał w tym tygodniu kulisy powstawania remiksu. "Made it moment! Thanks, @kygomusic! Does this mean I'm officially an artist now?" - napisał Haaland na Instagramie. Kygo odpowiedział w komentarzu: "Part time footballer, full time artist" i zebrał pod nim prawie 150 tysięcy polubień.
Żart żartem, ale muzyczne zaplecze Haalanda jest całkiem poważne. Napastnik od lat nie kryje miłości do muzyki tanecznej i słynie z odtwarzania w kółko setu Solomuna z Boiler Room z 2015 roku. Na nagraniu z niedawnego treningu podśpiewuje riff z "Tulum", a potem pokazuje operatorowi kamery ten set na telefonie i mówi, że czuje się tak, jakby miał "nocny klub w głowie". W Q&A na Twitterze w 2020 roku przyznał, że gdyby nie piłka, zostałby raperem albo rolnikiem. Według "Complexa" bywał też na koncercie Drake'a i poznał Travisa Scotta po jednym z meczów mundialu.
Poza boiskiem Haaland stał się jednym z popkulturowych bohaterów tegorocznych mistrzostw świata - dzięki przewrotnemu poczuciu humoru i bezpośredniości w mediach społecznościowych. W ten weekend poprowadzi Norwegię w ćwierćfinale przeciwko Anglii. Jeśli znowu trafi, ktoś w końcu będzie musiał zapytać Kygo o remiks numer dwa.

