Miły ATZ wydał „BOOST” - letnią kontynuację abstrakcyjnych połączeń rapu i elektroniki w rytmie 4x4. Singiel jest zarazem zapowiedzią drugiej części projektu ATEZETCORE.
„BOOST” - transujący bit zamiast jednego dropu
Konstrukcja tego numeru jest jego najciekawszą częścią. Zamiast jednego wyraźnego dropu, na który wszystko się piętrzy, „BOOST” prowadzi słuchacza progresywnie: przez psychodeliczne pady, syntezatory i stopniowo gęstniejący puls 4x4. To bliżej logiki setu klubowego niż piosenki radiowej, gdzie napięcie buduje się w pętli, a nie w skoku.
Nawijka jest tu spokojna, ale melodyjna, i celowo nie rywalizuje z bitem o pierwszy plan. Warstwa liryczna zostaje enigmatyczna - kilka jej wymiarów da się eksplorować jeszcze długo po pierwszym odsłuchu, co przy trzyminutowym singlu jest świadomą decyzją, nie niedopracowaniem.
Misza, czyli Miły ATZ za konsolą
Za produkcją stoi Misza - producenckie alter ego samego Miłego. To istotny szczegół, bo tłumaczy spójność między tekstem a bitem: nie ma tu spotkania dwóch osobnych wizji, tylko jedna osoba domykająca utwór z obu stron. W polskiej scenie rapowo-elektronicznej takie autorstwo end-to-end wciąż nie jest normą.
Efekt brzmi jak muzyka pisana z myślą o systemie nagłośnieniowym, a nie o słuchawkach - choć w słuchawkach warstwa padów broni się równie dobrze.
Warto zatrzymać się przy samym rytmie. Cztery na cztery to fundament house i techno, a nie rapu, więc decyzja o oparciu na nim całego numeru przesuwa go bliżej parkietu niż podwórka. Miły ATZ nie jest w tym pierwszy, ale robi to bez taryfy ulgowej dla żadnej ze stron: bit nie jest tłem pod zwrotki, a zwrotki nie są ozdobnikiem dołożonym do produkcji.
ATEZETCORE wraca w drugiej części
„BOOST” pełni podwójną funkcję: jest samodzielnym letnim numerem i zwiastunem drugiej odsłony ATEZETCORE. Pierwsza część zdefiniowała ten projekt jako miejsce, gdzie rap nie musi trzymać się rapowego szkieletu, a elektronika nie musi rezygnować z tekstu. Jeśli „BOOST” jest reprezentatywny, druga część pójdzie dalej w stronę transu.
Więcej polskich premier znajdziesz w nówkach sztukach, a bieżące newsy ze sceny zbieramy w niusach.
Źródło: Def Jam Recordings Polska

