Kygo nie zwalnia tempa. 10 lipca nakładem Sony Music ukazał się jego nowy singiel "Take Me Back", w którym gościnnie występuje Max McNown - amerykański wokalista i autor piosenek, jedno z najszybciej rosnących nazwisk sceny country i americana. To kolejny punkt serii wydawnictw, którą norweski producent buduje na naszych oczach od kilku miesięcy.

Warto przypomnieć, co było wcześniej: "Heaven On Your Mind" z Danem Tyminskim, będące hołdem Kygo dla zmarłego przyjaciela i współpracownika, Aviciiego, "That's When You Know" z Carter Faith oraz "Save My Love" z Khalidem i Gryffinem. Ten ostatni utwór wciąż rośnie w Europie - to obecnie 14. najczęściej grany kawałek w europejskich rozgłośniach, z miejscami w pierwszej dziesiątce list airplay w siedmiu krajach.

Kygo od dawna gra we własnej lidze. Norweg, a właściwie Kyrre Gørvell-Dahll, zadebiutował w 2013 roku i ma dziś na koncie 23 miliardy odtworzeń audio i wideo. Multiplatynowe "It Ain't Me" z Seleną Gomez trafiło do Top 10 listy Billboard Hot 100 i zebrało 2,9 miliarda odtworzeń, a "Higher Love" z Whitney Houston - 1,4 miliarda. Do tego albumy: "Golden Hour" z 2020 roku (2,6 miliarda odtworzeń), "Thrill Of The Chase" z 2022 (ponad miliard) oraz "KYGO" z 2024.

Max McNown to historia z zupełnie innego bieguna. Pochodzący z Oregonu artysta w ciągu kilku miesięcy samodzielnie nauczył się gry na gitarze, występował ulicznie w południowej Kalifornii, a potem zbudował na TikToku społeczność 2,6 miliona obserwujących. "A Lot More Free" zdobyło w USA status platynowej płyty i 400 milionów odtworzeń, a "Better Me For You (Brown Eyes)" poszło jeszcze wyżej: podwójna platyna, 500 milionów odtworzeń i 26. miejsce na liście Billboard Hot 100, na której utwór utrzymał się przez 36 tygodni. W 2025 roku ukazał się jego album "Night Diving (The Cost of Growing Up)".

Muzycznie "Take Me Back" to dokładnie to, czego można się po takim zestawieniu spodziewać, i w tym tkwi jego siła: charakterystyczna, melodyjna produkcja Kygo spotyka się z pełnym emocji wokalem McNowna. Z perspektywy redakcji bounce najciekawsze jest to, jak płynnie przenikają się dziś dance i country. To już nie jednorazowy eksperyment, tylko realny kierunek, w którym idzie spora część radiowej elektroniki - a Kygo znów jest w nim o krok przed resztą stawki.