„Free Party: A Folk History” wreszcie dostępne dla każdego. Dokument, który spisuje historię brytyjskich free parties z lat 90. - od pierwszych acid house squatów po Castlemorton - trafił na popularne serwisy streamingowe.
To nie kolejny film o klubach. To opowieść o tym, jak grupa ludzi z generatorami i sound systemami obeszła całą Wielką Brytanię, zostawiając za sobą jedną z najważniejszych subkultur muzycznych w historii Europy.
Dlaczego to ważne
UK rave to genealogia, którą po cichu odziedziczyli też polscy didżeje. Bez Castlemorton 1992 nie byłoby Loveparade, bez Spiral Tribe nie byłoby teknivali, bez free parties trudno wyobrazić sobie współczesną kulturę festiwalową. Dokument zbiera materiały, które przez dekady krążyły tylko po VHS-ach i komputerach kolekcjonerów.
To 90 minut pamięci - i mocny argument, że muzyka klubowa to nie tylko entertainment, ale ruch społeczny.

