Berliński duet Brutalismus 3000 wraca z pełnowymiarowym albumem „Harmony" - i to nie jest płyta na tło. Theo Zeitner i Victoria Vassiliki Daldas wrzucają do jednego kotła dubstep, trap, punk, nu-metal i techno, a całość ciągną prosto z korzeni: wczesnego gabberu i hardstyle'u zderzonego z punkiem i wave.

Produkcję Zeitner dopiął przy współudziale Boys Noize oraz Dylana Brady'ego ze 100 gecs. Lista gości robi wrażenie: na „Morning Is For The Happy" pojawia się aktorka Anya Taylor-Joy, w „Friends At The Pigshed" słychać Underworld, a Boys Noize dokłada wokal w „I Bring My Gun To The Function". Teksty lecą po słowacku, angielsku i niemiecku, a sety duet gra na Rolandzie 909.

Razem z premierą wyszedł klip „Testo Skin 1", domykający trylogię teledysków po „Gore Louvre" i „I Bring My Gun To The Function". Wszystkie trzy nakręcił Mau Morgó, który wcześniej pracował z Balenciagą, Rosalią, FKA twigs i Madonną.

Skąd oni się wzięli?

CV mają grube: Berghain, Coachella 2024, sety Boiler Room z ponad 15 milionami wyświetleń, niespodziewany set na Primavera Sound. Właśnie zamknęli trasę po Ameryce Północnej u boku FKA twigs, zaliczyli Lollapaloozę w Brazylii i Argentynie oraz Ultra Music Festival w Miami.

„Harmony" to następca „GOODBYE SALO THE REMIXES" z 2025 i debiutu „ULTRAKUNST" z 2023. Zeitner przyznaje, że razem z Daldas „odnaleźli harmonię w tytule tej płyty". Nam, redakcji bounce, ta harmonia brzmi jak kontrolowany chaos.